Dostawy piętrowych EZT oraz jednostek dużych prędkości będą oznaczały poważne roszady w obsłudze poszczególnych relacji PKP Intercity między największymi metropoliami. W niektórych relacjach „piętrusy” zastąpią Pendolino. Zespoły trakcyjne mają w przyszłości obsługiwać także połączenia międzynarodowe – mówił podczas Kongresu Kolei Dużych Prędkości 2026 członek zarządu przewoźnika Adam Wawrzyniak.
Państwowy przewoźnik dalekobieżny – choć
jest zadowolony z posiadanych 20 EZT serii ED250 (Pendolino) – nie zamierza kupować kolejnych pojazdów o podobnej konfiguracji. W obsłudze połączeń z prędkością do 200 km/h mogą je za kilka lat uzupełnić lub zastąpić zamówione w ubiegłym roku piętrowe jednostki Coradia Max. Najszybsze połączenia po linii KDP Y, a w przyszłości – także na innych liniach dużych prędkości, będą zaś realizowane taborem rozpędzającym się do 320 km/h, na który przetarg ogłoszono pod koniec ubiegłego roku.
Taborem piętrowym do Łodzi i Trójmiasta
– W
przetargu na piętrowe EZT zastrzegliśmy sobie prawo do skorzystania z bardzo dużej opcji, podobnie jak
w obecnym przetargu na tabor KDP. Jeśli będzie możliwość, będziemy te opcje uruchamiać. To wypełni nasze potrzeby w całości – zadeklarował Wawrzyniak. Wspomniana opcja na „piętrusy” to dodatkowych 30 zespołów (w razie skorzystania z niej będzie ich łącznie 72), a na składy KDP – aż 35 (łącznie z podstawą – 55).
Piętrowe zespoły trakcyjne, podobnie jak tabor KDP, będą dwusystemowe. – Będziemy więc mogli wjeżdżać nimi na Y [która ma być zasilana prądem przemiennym 25 kV 50 Hz – przyp. RK]. Widzimy dla nich duży potencjał zwłaszcza na linii Warszawa – Łódź, na której mogłyby kursować nawet co pół godziny w szczycie – zapowiedział członek zarządu PKP Intercity. Wcześniej przewoźnik
deklarował skierowanie ich np. na trasę Warszawa – Trójmiasto, gdzie zastąpiłyby ED250 (frekwencja zaczyna przerastać ich możliwości).
Klasa Grand? Może będzie, może nie
„Piętrusy” powinny pojawić się na torach równocześnie z otwarciem linii Y. Na jakim etapie jest przetarg na tabor KDP? – Trwa prekwalifikacja. Na wnioski potencjalnych oferentów czekamy do kwietnia, potem chcemy rozmawiać z uczestnikami o trendach na rynku i o możliwościach – poinformował Wawrzyniak. Podstawą będzie przygotowany już Opis Potrzeb i Wymagań.
Jedną z nowości na polskim rynku zastosowanych w pojazdach może być – bardziej luksusowa od obecnej klasy pierwszej –
„klasa Grand”. Jej wprowadzenie nie jest jednak przesądzone. – To jedna z możliwości. Może ona interesować wąską, ale istotną grupę pasażerów – uznał członek zarządu.
Za granicę pojedziemy EZT – i zmodernizowanymi wagonami sypialnymi
Docelowo elektrycznymi zespołami trakcyjnymi – zamiast, jak dziś, składami wagonowymi – PKP Intercity chce obsługiwać także swoje połączenia międzynarodowe. – To pojazdy najbardziej efektywne, o najniższych kosztach jednostkowych – uzasadnił przedstawiciel przewoźnika. Spółka wciąż ma nadzieję, że
pierwsze homologacje zagraniczne dla Griffinów 200 zostaną wydane jeszcze w tym roku. Zniknęłaby wtedy konieczność
wynajmowania lokomotyw wielosystemowych. Trwa proces homologacji Griffinów
w Czechach, na Słowacji oraz Węgrzech. W lutym br. rozpoczął się także
w Niemczech i Austrii.
Odnosząc się do kwestii taboru sypialnego, Wawrzyniak stwierdził, że z powodu malejących czasów przejazdu w wielu relacjach popyt na połączenia nocne jest dziś coraz słabszy. – Wyjątkiem są najdłuższe relacje – dodał. Za naturalne miejsce dla wagonów sypialnych uznał jednak właśnie pociągi międzynarodowe. – Możemy je modernizować i do tego się przygotowujemy. Za wcześnie jednak, by mówić o konkretnych rozwiązaniach i trasach – zastrzegł.